„Zakładam stronę” – marka osobista

Jestem freelancerem. Zakładam stronę 🙂
Podniecam się myślą, że ludzie będą mnie podglądać, czytać i pisać do mnie ze zleceniami. Mam już wybrane szablony. Mniej więcej wiem co bym chciała żeby się na niej pojawiło. Przejrzałam strony ludzi, którzy jakoś mi imponują i zaczynam pisać…

 

Piszę, jęczę, skrzeczę …

Cholera! Pisanie o sobie wcale nie jest łatwe. A najgorsze jest to, że nie jestem pewna jak chcę się zaprezentować światu. Jakie mam zostawić po sobie wrażenie? Hmm… Wiem! Chcę być zauważona i zapamiętana jako ekspertka! Czyli co powinnam napisać? Wymienić swoje wykształcenie jak w CV? A jeśli moje studia wcale nie są tym, jak chciałabym się promować? No dobra. Napisałam na czym się znam i co doprowadziło mnie do tego miejsca w moim życiu zawodowym.

Teraz piszę o tym co oferuję. Zawsze wydaje mi się, że mam za małe doświadczenie. Na potrzeby marketingu piszę, że zajmuję się tym czym chciałabym się zajmować. Wtedy trafią do mnie ci ludzie, do których chcę dotrzeć, no nie?

Opracowuję kalendarium wydarzeń. Ustalam daty, lokalizacje i koszty możliwych spotkań ze mną.

Potem w pocie czoła albo we współpracy z cudnymi ludźmi koduję swoją stronę. Świętuję sukces. Wysyłam info wszystkim znajomym. Drukuję wizytówki i ulotki.

I?… Czekam… i czekam… czekam…

 

No i co?

Fajna strona. Ja, dumna z siebie jak paw, zapraszam wszystkich do wchodzenia na nią, do polecania. Tylko po co oni mieliby to zrobić?
Czekam dalej. Mój zapał opada. Pliki z notatkami do aktualizacji strony zaczynają obrastać kurzem. A ja zaczynam łapać doła.
Minęło trochę czasu. Pogodziłam się ze sobą i próbuję jeszcze raz. Wysyłam swoją stronę najbliższym żeby przejrzeli i dali mi informacje zwrotne na temat mojej www. Piszą miłe słowa, jakby nie chcieli gasić mojego zapału, albo żeby mnie pocieszyć.

O co cholera powinnam ich zapytać żeby dowiedzieć się tego czego potrzebuję? Boję się pytać obcych ludzi o to, co myślą o mojej www, bo to tak jakbym sama nie wierzyła, że to co tam napisałam trzyma się kupy. W końcu robię głęboki wdech i pytam. Dowiaduję się, że nie znaleźli na niej nic ciekawego o mnie co uwiarygadniałoby moje eksperctwo.

No to edytuję teksty. Głównie te o sobie. Dodaję coś o hobby, coś o rodzinie albo osobistym kawałku przeżyć czy doświadczeń. Już wiem jak prosić o informacje zwrotne. Wiem, kogo i o co zapytać. Dostaję zwrotkę, że jakoś niezdrowo się podniecam sama sobą i że takich stron jest w necie tysiące.

 

Wniosek. Nie wyróżnia mnie nic…

Otóż guzik prawda! Wyróżnia mnie wszystko. Moje doświadczenie życiowe i zawodowe. Mój pomysł na siebie. Moje słownictwo. To, gdzie się kryje mój entuzjazm i energia. To, jakie rzeczy mi się podobają. To, z czym się zmagam.
To wszystko składa się na moją wyjątkowość, która zatarła się wśród treści. Wcale nie jest łatwe napisanie o niej.

Szukając swojej drogi, jakiegoś pomysłu na siebie, to na pewno jest to zauważalne w moich tekstach. Piszę bowiem tak żeby sobie nie zamykać drogi do robienia wielu rzeczy, które mnie interesują. Ma to swoje konsekwencje. Z jednej strony pokazuję swoją uniwersalność, ale z drugiej nie buduję wizerunku specjalisty w jakiejś konkretnej dziedzinie.

Spójność pomiędzy tym kim jestem i jak się prezentuję wymaga jednak wypięcia piersi do przodu i pewnej odwagi. W jakiś sposób wystawiam się wtedy na zapamiętanie jako „jakaś”, a ja nie lubię być wrzucana do jakiejś kategorii ludzi.

Każde prezentowanie się światu buduje moją markę osobistą. Poświęcam więc refleksję nie tylko nad tym jak chcę być odbierana, ale także nad tym co w sobie lubię i cenię. Są to rzeczy, które są dla mnie bardzo ważne, a wydaje mi się, że dla świata nie istotne. Ot, paradoksik 😉

Gadam z ludźmi o tym, w jakim stopniu, na tyle na ile mnie znają, odnajdują w słowach mój opis – mojego charakteru, stylu bycia i życia, moich atutów itp.

 

Czy im spójniejszy będzie ten opis, tym większą wzbudzę wiarygodność???

A to, czy akceptuję w sobie swój charakter, temprament i czy atuty widzę rzeczywiście jako mocne strony i uzdolnienia, to już na zupełnie inną rozprawę  😉

 

Powodzenia w pisaniu!
M

 

Written By
More from Marta

Bliskość (Relator)

Talent Bliskość (Relator) jest talentem budowania relacji. Osobom, z silnym talentem Bliskości,...
Czytaj więcej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Uzupełnij działanie: * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.