Radość, przyjemność, satysfakcja

Och, jak my pragniemy radości, przyjemności i satysfakcji... Czy wiedziałeś o tym, że Twoje pozytywne emocje przyczyniają się do rozwoju Twojej osobowości? I dzieje się to jakby przy okazji - bezwysiłkowo i mając z tego frajdę :)

Wpatruj się w niebo i śpiewaj z radości,
gdyż słońce otula cię ciepłem i opromienia światłem – za darmo.

Phil Bosmans

Och, jak my pragniemy radości, przyjemności i satysfakcji… Czy wiedziałeś o tym, że Twoje pozytywne emocje przyczyniają się do rozwoju Twojej osobowości? I dzieje się to jakby przy okazji – bezwysiłkowo i mając z tego frajdę!

Radość

Radość jest emocją, która potrafi rozciągać się w stan emocjonalny (nastrój) stanowiący tło wydarzeń. Odczuwanie radości jest przyjemnym pobudzeniem obejmującym całe ciało. Radość bez spontanicznej reakcji emocjonalnej nie istnieje.

Małe dzieci przeżywają radość całym swoim ciałem. Z biegiem lat pewnie zaczną kontrolować swoje zachowania i to jak są odbierane przez innych, przestając bez skrępowania podskakiwać, śpiewać, klaskać, śmiać się… Dopóki w ich ciałach pobudzenie emocjonalne przepływa bez zakłóceń, odczuwają one wszystkie emocje pełnią siebie. Dlatego płaczą tak żałośnie, a kiedy się złoszczą to warczą albo rzucają się na innych.

Kiedy wydarzenia i życiowe nauki przyczyniają się do zakłócenia przepływu tego pobudzenia w ciele, zaczynamy wypracowywać własne przekonania odnośnie odczuwanych uczuć i stanów, a także i sytuacji które do nich doprowadziły. Wiele napięć w ciele jest owocem naszych doświadczeń życiowych, w których nie byliśmy w stanie w pełni emocjonalnie wyrazić siebie.

Dzieci, które potrafią przeżywać radość całym sobą są jednocześnie wrażliwe na zranienia. Wrażliwość jest charakterystyczna dla osób, u których pobudzenie emocjonalne obejmuje całe ciało i ma szansę wyrazić się w pełni. Wraz ze swoją gotowością na przeżywanie radości rozwijamy w sobie wrażliwość także na inne emocje.

Nasz światopogląd skłania nas do selekcjonowania uczuć, które są z nim zgodne. Nie pasujące są ignorowane albo wypierane. Osoba nastawiona pokojowo, może mieć trudność w spotkaniu ze swoją złością, jeśli wychodzi z założenia, że złość jest zawsze destruktywna. Osoba, która widzi siebie jako silną, może mieć trudność w zaakceptowaniu smutku, wierząc, że jest to manifestacja słabości.

Otwierając się na życie emocjonalne w pełni, bez wypierania uczuć, otwieramy się na pełnię człowieczeństwa i zwiększamy szanse na szczere spotkanie z innymi osobami. Zwiększamy tym samym poczucie powiązania z innymi, pamiętając, że do depresji i wielu uczuć negatywnych prowadzą cierpienia samotności.

Otwieranie się na swoją radość odbywa się na równi z otwieraniem na inne emocje. W tym znaczeniu, odczuwanie radości pełni funkcje terapeutyczne. Kontakt z własną radością, dotyka naszych relacji z wewnętrznym dzieckiem. W każdym z nas mieszka dziecko, którym byliśmy. Czy dbasz o nie? Czy utrzymujesz z nim kontakt? Czy karmisz je? I w końcu, czy bawisz się z nim? A może schowałeś swoje dziecko i udajesz, że go w Tobie już nie ma…

Dzieci bawią się dla samej radości zabawy. Dorosłym często potrzebny jest cel zabawy. Utrzymać dziecięcą radość w dorosłym życiu to wyzwanie. Dorosłym łatwiej zamiast radości znaleźć przyjemność, czyli zaspokoić swoje zmysły.

Przyjemność

Dzięki doznaniu przyjemności utrzymujemy nasze ciała w harmonii, oraz kierujemy naszym miejscem w społeczeństwie. Czy robisz to świadomie?

Przyjemność jest stanem fizjologicznym związanym z zaspokojeniem zmysłów i potrzeb.

Dotyczy to głównie doznań ciała. Dla przyjemności uprawiamy sport, jemy, przytulamy się. W tym przypadku efekt przyjemności jest stosunkowo szybki, w odniesieniu do naszych nakładów.

Jedną z motywacji dla podejmowania czynności, w których odnajdujemy przyjemność jest ukierunkowanie na redukcję popędów, czyli nastawienie na przywrócenie organizmowi równowagi. W przypadku jedzenia, to głównie głód motywuje do jedzenia. Rozładowujemy wtedy napięcie i przywracamy stan do normy. Chociaż jedzenie daje przyjemność, to najczęściej chęć jedzenia jest kierowana chęcią ucieczki od złego samopoczucia związanego z głodem. Inaczej ma się sprawa w przypadku kucharzy smakoszów 😉

Drugą z motywacji ludzkich jest pomnażanie tego co daje nam przyjemność. Ta motywacja jest związana z system społecznym oraz jego nagrodami i karami. Kiedy przygotowuję uroczystą kolację to liczę na pochwały gości. Kiedy głaszczę męża po plecach to liczę na przyjemność, którą daje mi bliskość. Zachowania te podejmuję dla przyjemności, którą chcę uzyskać. I powtarzam je, jeśli chcę jej więcej.

Domeną przyjemności jest to, że podejmując się działań nie chcę długo czekać na ich wyniki. Kiedy dziecko dostanie cukierki ma trudność z tym aby nie zjeść wszystkich od razu.

Trudno o przyjemność z zadania jeśli trzeba długo czekać na rezultaty. U człowieka, mechanizm ten działa jak u szkolonego psa. Jeśli pies dobrze wykona zadanie i dostanie smakołyk, to będzie go powtarzać. Jeśli smakołyk dostanie później, to nie będzie łączyć nagrody z wykonanym zadaniem.

Satysfakcja

Przyjemność jest nam potrzebna do życia i przeżycia, ale to satysfakcja rozwija nas jako ludzi.

Dla satysfakcji podejmujemy się zadań trudnych, wymagających sporych nakładów i takich, na których rezultaty być może będziemy musieli poczekać. Może wędrujesz po szlakach górskich? Może uczysz się czynności, których nie wykonujesz na co dzień, np. nurkujesz? Sportowiec wkłada wiele wysiłku i pracy przez cały rok, aby wystartować kilka razy w sezonie. To jest jego wkład w odczuwanie satysfakcji. Dla satysfakcji uczymy się gry na gitarze, chociaż jako dorośli mamy trudność z trafieniem w struny 😉 I robimy to dalej, bo mamy z tego frajdę, a obserwowanie swoich postępów napawa nas dumą.

Satysfakcja jest uczuciem, którego doznajemy kiedy po osiągnięciu upragnionego celu, przyglądamy się działaniom, które nas do niego doprowadziły, nawet jeśli zajęły lata. Satysfakcji możemy doznawać patrząc na swoje dokonania zawodowe, ale także i na to, jak poradziliśmy sobie z trudnymi wydarzeniami życiowymi.

Satysfakcja to więcej niż uczucie zadowolenia ze spełnienia własnych oczekiwań. To trening automotywacji, umiejętność utrzymywania koncentracji, wrażliwość na własne prawdziwe pragnienia, bo tylko one są w stanie motywować w trudnych chwilach.

Poszukiwanie swojej autentycznej satysfakcji to prawdziwa droga do samorealizacji. Droga, dzięki której momenty „przepływu” (flow) rozwijają naszą osobowość i dojrzałość. Droga, w której wiemy co mamy do zrobienia i większy sens sam się odnajduje…

Co robisz dla siebie, aby zasilać się tymi pozytywnymi uczuciami? Czy nabierasz poczucia mocy poprzez codzienną radość z życia? A może pilnujesz, aby ogarniające Cię ciepło szczęścia nie rozgrzało Cię zbyt mocno?

Licencja Creative CommonsTen utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Bez utworów zależnych 3.0 Unported

Written By
More from Marta

Asertywność – sztuka mówienia TAK

Pyskować czy nie? Dla większości osób asertywność to sztuka stanowczego mówienia nie...
Czytaj więcej

2 komentarze

  • Ten wpis mnie inspiruje. Czytałam kilka razy. Zadałam sobie wiele pytań. Wiem, że chciałabym lepiej koncentrować się na sobie a nie gotować się w emocjach, kiedy zrobię coś co się innym nie spodoba. Nie powinnam tego tak przeżywać. Nie muszę, prawda?

  • Bardzo wazne pozwolic sobie na pielegnowanie swojego wewnetrznego dziecka,To nam pomaga zostawac soba.Nie trzeba sie bac swoich emocyj,to nic zlego.Najwazniejsze-pozytywne myslenie.Kazdy dzien ma w sobie tyle piekna i radosci,wystarczy tylko dopuscic ich do swojego zycia,zauwazac i wchlaniac calym soba.Zycie jest cudowne,wystarczy tylko nie zapominac o tym…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *